Testy i recenzje

Testujemy Piotrusia!

Pierwszym testem, rozpoczynającym serię testów pomocy logopedycznych, będzie propozycja wydawnictwa Komlogo: Logopedyczny Piotruś – Memory. Jest to pomoc popularna wśród logopedów, służąca zarówno ćwiczeniom utrwalającym, jak i automatyzującym ćwiczone głoski. Propozycja Komlogo ma formę talii kart złożonej z 12 par identycznych obrazków oraz „Piotrusia”- karty bez pary, zwizualizowanej w formie fioletowego stworka (lubianego przez dzieci). Wszystkie obrazki znajdujące się w danej talii są podporządkowane jednej „trudnej” głosce; w zestawie znajdują się wyrazy ćwiczące ją na początku wyrazu (np. szopa), w środku (np. kalosze) i na końcu (np. kosz). Warto zwrócić na nie uwagę nie tylko ze względu na wykorzystanie jednej talii kart do dwóch różnych gier, ale na dobrą jakość materiału oraz kolorowe, wykonane komputerowo grafiki, które są czytelne i zrozumiałe. Każdy obrazek jest podpisany, co może okazać się przydatne wśród dzieci uczących się czytać. Logopedyczny Piotruś jest dostępny w większości sklepów internetowych a także na stronie samego wydawnictwa; można zaopatrzyć się w jedną talię kart, która akurat okaże się przydatna do przemycenia treści logopedycznych do domu, jak i w zestaw ośmiu talii w opakowaniu (co zainteresuje logopedów).

Wydawnictwo proponuje następujące zestawy:

  1. Szereg szumiący (sz, ż, cz, dż) i syczący (s, z, c, dz);
  2. Szereg ciszący (ś, ź, ć, dź) i głoski: l, r, opozycja l – r, r przy spółgłoskach (tr-dr, pr-br, kr-gr).
  3. Głoski: b, d, f, g, k, p, t, w.

Każda z propozycji może się sprawdzić w utrwalaniu i automatyzacji ćwiczonej głoski. Przetestowałam karty w trakcie zajęć z dziećmi w różnych kategoriach wiekowych. Jeśli ciekawi Cię, jaką grę wybrać dla swojego dziecka, koniecznie przeczytaj opis moich testów!

 

UKŁADANKI – dla najmłodszych dzieci (2 – 3,5 roku)

  • Zajęcia indywidualne: logopeda – dziecko.
  • Zadanie: gdzie taki sam?
  • Ilość obrazków: od 5 par, można wybrać z różnych talii.

Wskazany przedział wiekowy jest okresem, kiedy dzieci w gwałtowny sposób rozwijają zasób swojego słownictwa. Wielokrotnie trzeba je w poszerzaniu ich słownika wspierać, organizując różnego rodzaju zabawy angażujące mowę. Właśnie temu służy to zadanie – nie tyle pięknej wymowie, ile ćwiczeniu nazywania otaczającego świata, posługiwania się językiem. Obrazki układane są w kolejności od lewej do prawej (będzie to miało wpływ w przyszłości na naukę czytania!). W trakcie dopasowywania par zadaję pytania: Co to? Gdzie taki sam? Czego szukasz? Ile masz teraz wiśni? Policzymy? Pytania wymagają odpowiedzi, a więc komunikacji. Szukanie par trenuje lewą półkulę mózgu, ćwiczy koncentrację, pamięć, a także pomaga usystematyzować liczbę pojedynczą i mnogą (jedna wiśnia – dwie wiśnie; jeden miś – dwa misie). Warto również zauważyć, że tego typu zadanie może być wykorzystane także do pracy z dzieckiem, które jeszcze nie mówi. Zachęcajmy je do tego, aby używało swojego głosu i było dumne z tego, że potrafi wykonać zadanie!

Logopedyczny Piotruś - karty "ś"

MEMO – dla dzieci powyżej 3 lat

  • Zajęcia indywidualne: logopeda – dziecko; zajęcia grupowe: dwoje – czworo dzieci pod kontrolą logopedy!
  • Zadanie: zapamiętaj położenie obrazka i zdobądź jak najwięcej par!
  • Obrazki – pary; można wykorzystać kilka par lub cała talię.

Najlepszym wariantem dla dzieci jest „im więcej tym lepiej” – im więcej uczestników zabawy, tym większa frajda i konkurencja. Z punktu widzenia logopedy lub rodzica, który właściwie powinien nadzorować odpowiednią wymowę, wariantem odpowiednim jest wersja 1:1, gdzie rodzic gra z dzieckiem (daje mu „fory”J) i kontroluje wymowę dziecka; ewentualnie nadzoruje grę dwójki dzieci. Niestety, może się okazać, że rywalizacja jest silniejsza niż piękna wymowa, a poprawić „sopę” na „szopę” trzeba. Zalety? Ćwiczenie pamięci, koncentracji, uczenie reguł gry i zasad uczciwej rywalizacji.

Logopedyczny Piotruś - karty "sz"

PIOTRUŚ LOGOPEDYCZNY – dla dzieci powyżej 5 lat

  • Zajęcia indywidualne: logopeda – dziecko; zajęcia grupowe: dwoje – czworo dzieci pod kontrolą logopedy!
  • Zadanie: graj tak, aby nie zostać Piotrusiem.
  • Cała talia.

Wyznaczenie minimalnego wieku dziecka powyżej 5 roku było decydujące, kiedy zobaczyłam, jak wiele trudności sprawia utrzymanie swojego zestawu kart w jednej ręce (dygresja: gracie w remika? a macie kłopot z utrzymaniem wachlarza? Dzieci odczuwają podobną frustrację z tego powodu, ponieważ ilość kart jest podobna). Rozwiązaniem sytuacji mogą być stojaki na karty, szczególnie jeśli czas jest na wagę złota. Gra znakomicie sprawdzi się więc wśród starszaków, dzieci w wieku szkolnym, a nawet dorosłych. Jeśli chodzi o warianty gry, przetestowałam kilka z nich:

  • Dziecko – logopeda: koncentrujemy się na pięknej wymowie; pozwalamy dziecku wygrać. Bierzemy wzajemnie od przeciwnika po jednej karcie, szukamy takiej samej we własnej talii.
  • 2-4 dzieci: obserwujemy grające ze sobą dzieci; pilnujemy ładnej wymowy. Dzieci biorą karty od sąsiada z prawej strony; zgodnie z ruchem wskazówek zegara. W tym wariancie trzeba nie tylko pilnować ładnej wymowy, ale również być kimś w rodzaju sędziego, który pilnuje kolejki i rozstrzyga spory;
  • Turniej (dla starszych dzieci – prawdziwa torpeda!). Łączymy dzieci w zespoły dwuosobowe. Każdy zespół dostaje jedną talię; zwycięzcy z obu grup grają o pierwsze miejsce, przegrani o trzecie. Można wprowadzić również system „każdy z każdym” i wprowadzić system punktowy. Zalety? Fantastyczna rywalizacja i emocje. Minusy? Funkcja sędziego zdominowała funkcję logopedy – nie byłam w stanie dopilnować, czy każdy wszystko ładnie nazwał. Wariantem mogłoby być wzajemne pilnowanie się dzieci, ale obawiam się, że wobec wizji zwycięstwa liczy się tylko dobra zabawa 🙂

Logopedyczny Piotruś - karty "r"

Podsumowując, Logopedyczny Piotruś i Memo są pomocą, która sprawdzi się w różnych przypadkach. Trzeba pamiętać jednak o tym, że jest to uzupełnienie terapii logopedycznej. Nawet jedna partia w Piotrusia dziennie nie nauczy dziecka poprawnej artykulacji. Dopiero, kiedy głoska jest utrwalona po ćwiczeniach z logopedą, można sięgnąć po Piotrusia lub Memo. Wyjątkiem jest „wersja dla malucha”, w której zaproponowałam zupełnie inne wykorzystanie kart, niż przewidzieli autorzy. Polecam serdecznie wszystkim, którzy pragną przemycić treści logopedyczne w zabawowy sposób do swojego domu! 🙂

 

Życzę świetnej zabawy,

Logotorpeda

Zostaw Odpowiedź